Blog > Komentarze do wpisu

Droga do domu - Rose Tremain

I ostatnia pozycja z wakacyjnego zestawu moich lektur - "Droga do domu" Rose Tremain. Gdybym wcześniej znała temat powieści, to pewnie zawahałabym się, czy to książka dla mnie. Podeszłam do niej nieco sceptycznie, mimo że autorkę ogromnie cenię zwłaszcza za  piękną historyczną powieść pt. "Muzyka i cisza", którą włączyłam do wąskiego grona moich ukochanych książek, mających swoją oddzielną półkę (patrz: Moje magiczne lektury). Druga jej książka wydana dotychczas w Polsce to "Jej portret" (o kilkunastoletnim chłopcu zauroczonym dojrzałą kobietą) też bardzo mi się podobała. Mam nadzieję, że kolejne powieści Rose Tremain będą w Polsce stopniowo wydawane.

Rose Tremain i temat współczesny? - niee .. to wydawało mi się niemożliwe. Ale "Droga do domu" (ten tytuł pasował do rzeczywistości, bo książkę kończyłam już w drodze powrotnej do domu, siedząc w wygodnym, klimatyzowanym autokarze) zaskoczyła mnie tym, że z niełatwym, wspólczesnym tematem - losy rosyjskiego emigranta w Londynie - pisarka poradziła sobie bardzo dobrze, opowiadając tę historię z dużą delikatnością, subtelnością, umiejętnie balansując pomiędzy dramatem a humorem, wykazując duże wyczucie w budowaniu psychologicznych portretów. Obawiałam się dosłowności, banalnych prawd, stereotypów i uproszczeń wynikających z nieznajomości realiów emigrantów ze wschodniej Europy, okazało się jednak, że zupełnie niepotrzebnie. Rose Tremain kolejny raz potwierdziła swoją klasę.

Powieść pozostawiła we mnie ciepłe uczucia, trochę smutku i melancholii. A główny bohater, Lew (czy to Polak, czy to Rosjanin?) to trochę co prawda wyidealizowany, ale bardzo interesujący, romantyczny słowiański macho, który Londyn poznaje - dosłownie i w przenośni - od kuchni, pracując i podpatrując mistrza w renomowanej restauracji, początkowo roznosząc ulotki dla właściciela kebab-baru, a w najgorszym okresie pracując na farmie przy zbiorze szparagów. Lew bywa także od czasu do czasu (trochę jak polski Dyzma) na salonach i w przybytkach kultury, ocierając się o zupełnie abstrakcyjny dla niego świat angielskich snobów. Życie uczuciowe Lwa jest skomplikowane i toczy się między milością i tęsknotą za uwielbianą, nieżyjącą żoną, fascynacją erotyczną do zmysłowej Sophie i tkliwymi uczuciami do mądrej przyjaciółki. Autentyczne, ciepłe, zwyczajne są wszystkie postaci powieści - w tym, mieszkający w kraju przyjaciel Lwa, niesamowity wariat Rudi, przyjaciółka Lidia, kochanka Sophia oraz angielski przyjaciel Lwa, samotnik i alkoholik - Christy. W tle powieści, przedstawiony nieco karykaturalnie, z humorem, barwny, konsumpcyjny, snobistyczny, ale także ciężko pracujący i uganiający się za pieniędzmi - Londyn.

Moja ocena: 5/6

Droga do domu, Rose Tremain, Wydawnictwo Zysk i S-ka 2010

poniedziałek, 09 sierpnia 2010, awita22

Polecane wpisy

  • Lektura porzucona - Waltenberg, Hedi Kaddour

    Wydawnictwo Literackie Kraków 2009 O Boże, co za męczarnia! Po raz pierwszy od nie wiem już jak długiego czasu porzuciłam książkę - po mniej więcej 240 stronach

  • Nowe życie - Orhan Pamuk

    Po "Panu Mani" długo nie mogłam ochłonąć. Jednak nadal kusiła i kusi mnie egzotyka Azji i Bliskiego Wschodu, więc wtopiłam się tym razem w klimat prowincjonalne

  • Pan Mani - Awraham B. Jehoszua

    Idąc dalej tropem fascynującej kultury żydowskiej zabrałam się za lekturę "Pana Mani" Awrahama Jehoszui, która to książka okazała się znakomitą czytelniczą uczt

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Aktualnie czytam